Ciężka jest praca premiera.

ePub czas dodania: 2014:03:21 22:38 komentarzy 0
Dzisiaj rodzice dzieci niepełnosprawnych, doprowadzając do publicznie transmitowanych negocjacji z premierem rządu, pokazali w jak trudnych warunkach pracuje taki facet.


Dopiero co wrócił z Europy, gdzie pomagając Ukrainie, ratował nasze bezpieczeństwo przed piekielnym Putinem, by za chwilę ratować chory system opieki zdrowotnej. 

Nie spodziewałam się, że po takim marszu, premier zdecyduje się dziś na rozmowę z 'tak mało znaczącymi' rodzicami w Sejmie, a jednak zdecydował…, 
jakby był cyborgiem jakimś. 

Szacun dla pana premiera. 
Wziął na klatę i te ciężkie sprawy. 

Wysłuchał z poważną (jak na premiera przystało) miną, argumenty nie tylko zdesperowanych do bólu rodziców w ich codzienności opieki nad niepełnosprawnością, oraz "odpowiedzi" państwa polskiego na ich problemy, ale też zniósł dzielnie ataki na reprezentantów rządu i swoich partyjnych kolegów z Sejmu. 
W miarę spokojnie wysłuchał też wszystkich wyliczanek na temat swoich kłamstw wyborczych. 

Mnie krew się gotowała, kiedy tego słuchałam, ale premier zachował się, jak przystało na premiera ...

Nie wiem, czy wiecie, ze nawet ambasador Rosji czekał w studio telewizyjnym TVN-u na swój wywiad z Piaseckim, by cała Polska mogła z tych ‘łam’ medialnych poznać prawdziwe problemy Polaków? 
Kuriozum w naszych mediach!

Premier wysłuchał tych rodziców, którzy nie szczędzili mu niczego pod względem bubli prawnych, pod względem konstytucji i pod każdym innym względem, o którym codziennie tu dyskutujemy. 
Słuchając tego wszystkiego i znając problemy niepełnosprawności, byłam zdumiona tą kamienną twarzą i jej odpowiedziami.

Fakt, był po tak ciężkiej nocy w UE i po ciężkiej konferencji na temat zmian w polskim zdrowiu, że trudno mu chyba było zmienić twarz na ludzką, z emocjami ... 
W tym kontekście myślę sobie, 

no...

Kurde, jak on jest zdrowy psychicznie, żeby po takiej galopce, zachować kamienną twarz w rozmowie z tymi zdesperowanymi rodzicami?

Ciężka jest praca premiera ...

 

PS. Wiele z tych dyskusji na żywo byłoby do zacytowania, jednak ja zacytuję (niedokładnie) jeden szczegół znaczący dla niekompetencji premiera. 
Otóż on był i wziął powiedział rodzicom, że musi sprawdzić, jak to jest w innych krajach europejskich, (do któr
ych on śmiga ostatnio często, ale nie w naszych sprawach), by zobaczyć jak to oni „to” rozwiązują?
Nie spodziewał się, że rezolutni  Rodzice odpowiedzieli mu, żeby lepiej tam nie sprawdzał, bo właśnie tam jest taka opieka państw, której nasze państwo nie podoła, gdyby chciało się kierować tymi standardami. 


Nasi polscy rodzice domagają się tylko minimum z minimum. Tak od lat, tak od lat …

licznik: 3001 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze