Emocje na rozkaz

Emocje na rozkaz
ePub czas dodania: 2013:11:04 14:10 komentarzy 0
Dwa przykłady z dzisiejszych wiadomości skłaniają mnie do napisania, że mam dość rozkazywania Polakom, jak mają się smucić i jak cieszyć.

Te dwa przeciwstawne nastroje społeczne chce wywołać w nas nasza władzunia, kiedy jej to pasuje, dziwiąc się wciąż i wciąż oburzając na to, że Polacy czują inaczej, niż ona.

Wczoraj była żałoba narodowa. Wielu nijak nie może zrozumieć, dlaczego tak pompatyczna forma pożegnania należała się Tadeuszowi Mazowieckiemu. Pytają ludzie, dlaczego pałac prezydencki „gościł” trumnę byłego premiera? Przecież T. Mazowiecki niegdyś (nieudanie) TYLKO startował w wyborach prezydenckich. Co z protokołem dyplomatycznym w takich przypadkach?

Jakby tego było mało, to wczoraj zmuszono kibiców z kilku znacznych stadionów, do minuty ciszy dla upamiętnienia … kogo? Ano właśnie Mazowieckiego! Na stadionie! Jakby on miał wkład choćby w budowę któregoś z nich!

Kiedy rozwścieczona młodzież stadionowa zaprotestowała przeciw manipulacji ich emocjami brakiem owej ciszy i zaśpiewami znanymi, jako anty, organizatorzy sprytnie dołączyli do upamiętnienia postać znanego piłkarza, a później (tego nie widziałam, tylko słyszałam, że taki napis był), wszystkie osoby, które zmarły w 2013r. Podejrzewam, że kibice nawet nie zauważyli zmiany zdjęć i napisów na telebimach, nie przerywając skandowania, bo byli tak wściekli na ten pierwszy przekaz.  

I co nam wyszło z tego rozkazu smucenia się? Ano wyszło, że kibice to swołocz, która nie uszanuje nikogo, nawet szanowanego piłkarza.

 

Dzisiaj na zmianę, mamy się cieszyć. Czym? Wolnością!

W Sejmie pani sprawująca najwyższą tam funkcję, zainaugurowała akcję cieszenia się kartkami wysyłanymi do siebie z okazji, że czujemy się wolni, kiedy nadchodzi 11 listopada. Bo przecież „Mamy Niepodległą”.

Ja już nie chcę mówić o uduchowionej minie p. Kopacz, gdy podpisywała na oczach kamer kartkę dla swojego wnuka, nie chcę mówić o uśmiechu błąkającym się na jej twarzy, który mówił mi: „popatrzcie, jaka jestem wspaniała, jakie mam wysokie standardy etyczne” (wiadomo, niedawno doceniła takież, światowa autorytetka moralna, a może wmówiła?). Nie chciałam o tym mówić, samo ze mnie wyszło, że nie lubię patrzeć na takie samouwielbienie;-)

Wracając do rozkazu cieszenia się wolnością, którą czuje ten rząd, (choć akcję podobno nie on zainicjował, a jedynie jej patronuje), to pomyślałam sobie, że tak, owszem, niech się p. Kopacz cieszy wolnością stania na chodniku w tłumnym pochodzie prezydenckim, tylko niech opuści stanowisko, z którego ogłasza nam rozkaz cieszenia się razem z nią. I niech się cieszy, że prawdopodobnie nikt jej nie posadzi za (delikatnie mówiąc) mijanie się z prawdą.

 

W balonie pychy stojąc, nie widać społeczeństwa z jego emocjami.

Może przykład papieża Franciszka, który pyta wiernych o kontrowersyjne zagadnienia, przed podjęciem dalszych decyzji dotyczących Kościoła Katolickiego, byłby dobry dla wszystkich pyszałków u szczytów naszej władzy?

Papież ma więcej „poddanych”, niż nasze władze, a nie boi się ich zapytać o zdanie.  

Utrącając najdrobniejsze inicjatywy obywatelskie, dziwicie się, że nie czujemy, tak, jak wy?

 

„Im większe szaleją w duszy emocje, tym mniej słów by je nazwać...”

Zdjęcie wprowadzające: http://s3.flog.pl/media/foto/1735559_im-wieksze-szaleja-w-duszy-emocje-tym-mniej-slow-by-je-nazwac--.jpg

 

licznik: 2517 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze
  0|0
http://adaliasatalecki.salon24.pl/545781,moherowe-berety-i-kibole-pograzeni-w-bulu
2013-11-04 15:59